29 July, 201429 July, 2014 0 comments sport sport

 

WITAM SERDECZNIE

W ROKU SZKOLNYM 2014/15

ŻYCZĘ SUKCESÓW  I SAMYCH PIĄTEK NA EGZAMINACH 

DYREKTOR - KRZYSZTOF  WOLSKI

W celu zapisania się do naszej placówki zapraszamy do budynku

Publicznego Gimnazjum w Głowaczowie, ul. Warecka 10 ,

w godzinach otwarcia:   8-16

Szczegółowych informacji udziela również dyrektor.

kontakt telefoniczny z dyrektorem 509593833.

Informacje dla kandydatów :   pobierz plik_co potrzebne do zapisania do szkoły

- złożyć podanie na druku - podanie do szkoły pobierz

Harmonogram zjazdów w sesji jesiennej roku szkolnego 2014/15 - pobierz


                              PRACE  KONTROLNE 

Praca  kontrolna sem. I_III z matematyki - pobierz

Praca  kontrolna sem. I_III_V z wiedzy o spoleczenstwie - pobierz

Praca kontrolna z przedsiębiorczości  - pobierz

Praca kontrolna z informatyki - pobierz

Praca kontrolna z przyrody sem.5 - pobierz

Praca kontrolna polski sem.5 - pobierz

Praca kontrolna fiyka sem.1-3 -pobierz

Praca kontrolna z polskiego sem 1_3  - pobierz

Praca kontrolna z matematyk sem 5 - pobierz

Praca kontrolna z chemii sem. 1-3        pobierz

Praca kontrolna z historii sem 1,3,5    pobierz


Ósmy zjazd 13-14.12.2014           terminy  egzaminów  pobierz

 

Siódmy zjazd 6-7 grudzień 2014    - ostatni termin na rozliczenia prac kontrolnych


Szósty zjazd 22-23 listopada 2014

 


Piąty zjazd 8-9 listopada 2014


Czwarty zjazd 18-19 października 2014

 

 


 

Trzeci zjazd 4-5 październik 2014

 

 


Drugi zjazd - 27-28.09.2014


Zapraszamy - pierwszy zjazd  13-14 września 2014

 


 

 

 

TagsTags:  
19 February, 201119 February, 2011 2 comments sport sport

                                 GŁOWACZÓW

 

         Za czasów króla Władysława Jagiełły i jego brata, księcia Witolda żył dzielny rycerz Sędziwoj Głowacz. Wsławił się on w wielu potyczkach
 z odwiecznym wrogiem Królestwa Obojga Narodów, z Krzyżakami. Za swym królem, któremu ślubował wiernie służyć, wyruszył także na bitwę
pod Grunwaldem.

         Powróciwszy z pól Grunwaldu na swą ojcowiznę, wiódł szczęśliwe, choć pełne trudu, a przy tym samotne życie.  Gdy tylko nastawał świt, udawał się do głuchego boru karczować knieje. Harował od wschodu do zachodu słońca, nie zważając na czyhające ze wszech stron niebezpieczeństwo ze strony dzikich zwierząt. A dzikich zwierząt w owych latach było co niemiara. Nieraz przyszło mu stanąć oko w oko z rozjuszonym wilkiem czy nawet niedźwiedziem. Sędziwoj niczego się jednak nie lękał, wszak walczył z o wiele potężniejszym przeciwnikiem - Krzyżakami.

         Wykarczowawszy dość ziemi, wybudował solidną chatę z modrzewiowych i sosnowych bali. Znudziło mu się samotne życie, więc wyruszył na poszukiwanie wybranki swego serca. Dzięki wcześniejszym wyprawom wojennym, pobytowi na dworze króla Jagiełły w Krakowie i kontaktom z rycerstwem z Zachodu wiedział, że każdy szanujący się rycerz powinien mieć damę swego serca, której mógłby służyć. Kto wie, może panna pokochałaby go i zamieszkała u jego boku w  leśnej warowni?

         Odnalazł ją na balu wydanym przez swego władcę w Krakowie, na Wawelu. Jagienka - tak się nazywała wybranka Sędziwoja- była piękną dziewczyną. Blask jej urody olśnił go od pierwszego spojrzenia i tak już pozostało. Panna wyszła za rycerza, a ten, w dowód miłości, wybudował dla niej letnią rezydencję, zamek w Leżenicach, gdzie wiedli szczęśliwe życie.

         Któregoś razu małżonkowie podjęli decyzję, że w miejscu, gdzie nadal stała leśna chata Sędziwoja, założą nową osadę. Przybywali do niej młodzi i starzy, karczowali lasy i budowali domy, które grodzono murem, by chronił od dzikiej zwierzyny i najeźdźców. Wkrótce osada rozrosła się w ogromny gród, w którym wiedziono szczęśliwe życie. Niczego tam nie brakowało, ludziom więc żyło się dostatnio.

         Po śmierci Sędziwoja jego synowie postanowili nazwać gród od imienia swego ojca Głowaczowem. Minęły wieki, a Głowaczów trwa do dziś.

 

Przygotowały:                        Paulina Adamczyk, Żaneta Michalska, Renata Wiśniewska

                                                                                                                      

                                                        BOBROWNIKI

 

Dawno, dawno temu, kiedy w naszym kraju rządzili królowie, a nie, tak jak obecnie, prezydent, w miejscu, gdzie dziś mieszkamy, rozciągała się potężna puszcza, pełna dzikiego zwierza. Lubił tu przybywać król Kazimierz Wielki, gdy chciał choć na chwilę oderwać się od spraw wagi państwowej. 

         Pewnego dnia, a było to latem, władca, zmęczony obowiązkami, postanowił nieco odpocząć, dlatego też opuścił ze swą świtą stolicę i udał się do Puszczy Kozienickiej. Nieoczekiwanie w czasie podróży złapała ich ogromna ulewa, dlatego też rycerze musieli zatrzymać się w leśnej osadzie, którą napotkali.

Była ona niewielka, ot, kilkanaście solidnych domów, przy których stały barcie. Lud tam mieszkający był miły i uprzejmy, przyjął niespodziewanych gości serdecznie, częstując ich, czym tylko chata bogata, zgodnie z tradycją : „Gość w dom, Bóg w dom". 

 

Królowi i jego kompanom tak się tu spodobało, iż postanowił skorzystać trochę dłużej z gościnności, hojnie wynagrodziwszy jej mieszkańców. Gospodarze zaprosili monarchę na polowanie. Tak się niefortunnie złożyło,
że nie mogli natrafić na tropy grubego zwierza. Na szczęście wzdłuż rozlewiska niedaleko przepływającej rzeki Radomki pełno było bobrów. Sadłem tych zwierząt miejscowy lud leczył wszelkie rany. Królowi tak spodobały się żeremie bobrów, że osadzie nadał nazwę Bobrowniki.  Od tej pory, gdy władca chciał odpocząć, zajeżdżał w te strony.

Choć dziś do Bobrownik żaden król nie zagląda, nazwa pozostała. Jej synowie i córki to potomkowie dawnego ludu. Nie noszą jak ich przodkowie ubrań ze skór dzikich zwierząt, ale nadal są przyjaźni wobec nieoczekiwanych gości. Podobnie i bobry nadal budują tu swoje żeremia.

                            przygotowała :         Magdalena Konopka

 

MARIAMPOL

 

Mariampol powstał za panowania ostatniego króla Polski Stanisława Augusta Poniatowskiego. Dość zamożnym szlachcicem w tamtych czasach był Marian Polawski. Mieszkał niedaleko Głowaczowa, miasteczka założonego w 1445 roku przez Sędziwoja Głowacza, na terenach dzisiejszego Mariampola. Uprawiana przez niego ziemia była bardzo żyzna. Rosła na niej niezwykła pszenica. Najlepsza w całej okolicy. Wszyscy ludzie zazdrościli mu tak urodzajnych ziem. Jej właściciel był człowiekiem zaradnym, mądrym i życzliwym. Marian pomagał innym w potrzebie : to dobrym słowem, to dobrą radą, a i grosza nie skąpił, gdy na kogo spadło nieszczęście. Wiele ludzi było mu wdzięcznym  za okazane wsparcie.
         Mijały lata. Aby nigdy nie zapomniano o człowieku o wielkim sercu, postanowiono połączyć jego ziemie i pobliskie pola w osadę. Wieś tę nazwano Mariampol od imienia i nazwiska Mariana Polawskiego, inni zaś kojarzyli to miejsce z urodzajnymi polami Mariana.
                                                                   

PRZYGOTOWAŁA :  Małgorzata Magda

 

GRABNOWOLA

          Było to za panowania Kazimierza Wielkiego, gdy na obszarze Mazowsza zakładano wiele osad.

         Pewien potomek Sędziwoja Głowacza założył rozciągającą się na wiele kilometrów kolonię. Jako miłośnik przyrody uwielbiał drzewa, a szczególnie jego uwagę przyciągały graby. Podziwiał młode drzewka o delikatnych liściach w kształcie serca, które dopiero co wyrosły z ziemi. Lubił patrzeć,  jak z roku na rok te słabe istoty przeradzają się w okazałe drzewa, a po wielu, wielu  latach stają się potężne. Ich pień o solidnej budowie nieraz służył jemu  i jego ojcu jako budulec. Niejeden dom wzniósł dla swych synów. Tak uwielbiał graby,  iż w swoim testamencie nakazał synom, wnukom, potomkom sadzić właśnie ten gatunek drzew, gdzie tylko się da.

         Jego najstarszy wnuk zakochał się w córce rycerza z rodziny Wolańskich. Młodzi małżonkowie zamieszkali wśród pól i lasów, niedaleko Głowaczowa, gdzie wiedli szczęśliwe życie. Zgodnie z wolą dziada wnuk wszędzie sadził graby. Osada tonęła w zieleni. W konarach drzew ptaki wiły gniazda, a wiatr szeleścił ich liśćmi. Grabów było w bród. Potomek, wypełniwszy wolę swego przodka, osadzie nadał nazwę Grabnowola.

         Wieś istnieje do dzisiaj. Domy w niej murowane, wzdłuż drogi biegnącej przez wioskę rosną drzewa, ale z roku na rok jest ich coraz mniej. Z ogromnej liczby grabów, świadków historii, pozostały tylko pojedyncze okazy, lecz pamięć o miłości założycieli osady trwa do dziś i trwać będzie po wsze czasy.

                                                                                                                      Przygotowały:             Małgorzata Magda,     Monika Plak                                 

 

 

 

 

 

 

TagsTags: legendy 
15 February, 201115 February, 2011 0 comments sport sport

Przy opracowaniu historii Głowaczowa uczniowie PG Głowaczów korzystali z materiałów Grzegorza Kalbarczyka. HISTORIA GŁOWACZOWA Głowaczów – osada leżąca nad rzeką Radomką, położona między Kozienicami a Warką. Założony został jako miasto w 1445 roku przez Sędziwoja Leżeńskiego, herbu Nałęcz, zwanego po ojcu Głowaczem. Sędziwoj był to dzielny rycerz, towarzysz wypraw wojennych Witolda, księcia Wielkiego Księstwa Litewskiego. Jego dziadek Jan, wg legendy, był jednym z dwóch synów króla Kazimierza Wielkiego z Esterką, oddanym wraz z Niemierzą w opiekę Abrahamowi z Nowego Dworu z rodu Głowaczów. Ojciec Sędziwoja - Jan z Leżenic był wojewodą mazowieckim, a w roku 1436 jednym z tych, którzy podpisywali pokój z Krzyżakami w Brześciu Kujawskim. Sędziwoj zaś był chorążym sandomierskim, a później piastował wiele różnych stanowisk. Ten dzielny rycerz Wielkiego Księcia Litewskiego Witolda Kiejstutowicza, walczył z Krzyżakami i pod Chojnicami w 1454r. popadł w niewolę. W roku 1466 wysłany był od króla Kazimierza IV na synod do Łęczycy z żądaniem posiłków na wojnę pruską. Zmarł w tym samym roku na zarazę, przebywając w Toruniu podczas rokowań pokojowych z Krzyżakami. POTWIERDZENIE PRZYWILEJÓW „Roku 1445 in Vigilio Corporis Christi. Przywilej Sędziwoja Głowacza za zezwoleniem Bolesława Księcia Mazowieckiego nadający fundację Miastu Głowaczów w dziedzictwie swoim przy Wsi Leżenicach swojej Dziedzicznej położonemu, któremu sądzenie się prawem Chełmińskim dozwala, nadaje Grunta, Łąki, Ogrody, na lat 22 udziela wolności, a po latach 22 opłatę od gruntów oznacza. Dozwala w sadzawce łowienie ryb brodnią, jako też w rzece Radomce od młyna na Rogożku po granicę bobrowską. Nadaje Miastu pastwisko przy sadzawce i młynie, pozwala paszy w lesie i inne udziela upoważnienia. Barcie w lesie Mieszczanom mieć pozwala i od nich opłatę naznacza. Nadaje miastu trzy jarmarki (na 3-ego maja, na św. Marii Magdaleny, na św. Franciszka) oraz targi sobotnie”(cytat z nieistniejącego dziś przywileju). Głowaczów to dawne miasto. W 1520 roku kanclerz Jan Łaski wymienia gród jako „Głowaczow”, czyli „własność Głowacza”. „Głowaczów” to nazwa dzierżawcza. Faktem zasługującym na odnotowanie jest pobyt w Głowaczowie króla Stefana Batorego w 1576r., który jechał do Radomia, by potwierdzić przywileje dla szlachty. GŁOWACZÓW I MIJANIE WIEKÓW 1827 r. – osada- parafia Głowaczów w powiecie kozienickim obwodu radomskiego w województwie sandomierskim; liczy 64 domy i 490 mieszkańców; w skład wchodzą też Głowaczowskie Budy (9 domów i 124 mieszkańców). 1869 r. - Głowaczów przestaje być miastem. Choć powszechnie za powód tego uznaje się represje popowstaniowe, to jednak prawdziwym powodem były niewystarczające dochody i brak środków na utrzymywanie magistratu i burmistrza, a także duża liczba podatków i składek, jaka wiązała się z przywilejem bycia miastem. 1881 r. – osada w parafii Głowaczów, gminie Mariampol powiatu kozienickiego guberni radomskiej; liczy 121 domów i 1424 mieszkańców. Jest tu murowany kościół parafialny wybudowany w 1662 roku przez ks. Tomasza Leżeńskiego, biskupa łuckiego, dziedzica Głowaczowa. Prawdopodobnie pierwszy kościół katolicki został założony w 1390 r. przez Jana Głowacza z Leżenic. Od 1827 roku działa tu szkoła elementarna. 1921 r. – osada i kolonia w gminie Mariampol powiatu kozienickiego w województwie kieleckim; liczy 221 budynków mieszkalnych i 2271 mieszkańców ( w tym 507 mieszkańców narodowości zydowskiej); kononia Głowaczów Poduchowny liczy 2 budynki i 12 mieszkańców. 1940 r. – osada w gminie Mariampol powiatu radomskiego o pow. 486 ha; liczy 2586 mieszkańców; Głowaczów Dworzysko liczy 23 mieszkańców, Głowaczów Poduchowny – 17 mieszkańców. O DAWNYM MŁYNIE W GŁOWACZOWIE W Głowaczowie istniał również znany na całą okolicę młyn wodny. Jego początki sięgają podobno już XVI w. Znajdował się nad Radomką i nazwany był „Płatkiem” od nazwiska Stanisława Płatkiewicza, który go wybudował. Jego póżniejsza nazwa „Trawka”, jak twierdzi ks. Jan Wiśniewski w swej monografii „Dekanat Kozienicki”, wzięła się od obszernych łąk otaczających takowy. Wiąże się z nim legenda, którą dziś już dawno zapomniano. Oto ona : Pewnego razu młynarz pokłócił się z chłopem i nie chciał przyjąć od niego zboża do zmielenia. Ledwie niezadowolony chłop odjechał, gdy młyn nawiedziła plaga szczurów. Daremnie młynarz sprowadził kilkanaście kotów, zastawiał pułapki. Ludzie przestali oddawać zboże do młyna, gdyż później mąka była przesiąknięta zapachem gryzoni. Upokorzony młynarz ruszył do chłopa przeprosić go i błagać o ratunek. Chłop ledwie podniósł laskę, ledwie trzy razy uderzył we drzwi, wypowiadając kilka słów, gdy z młyna całymi rodzinami zaczęły wychodzić gromady szczurów i uciekać na pola i łąki. Od tej pory, jak powiadają, młyn „Trawka” na zawsze uwolnił się od tych gryzoni, a i młynarz uważał, by z nikim nie kłócić się. Ostatni młyn na „Trawce” spłonął kilka lat temu KOŚCIÓŁ W GŁOWACZOWIE 1445 - 1913 Pierwotny kościół drewniany, wg tradycji założony był w 1390 roku przez Jana z Leżenic Głowacza w miejscu dzisiejszego cmentarza grzebalnego. W roku 1445, gdy założono miasto, powstał drugi kościół pw. Św. Wawrzyńca, diakona i męczennika , o czym wspomina Jan Długosz. W latach 1470-1480 funkcjonowały odrębne parafie w Głowaczowie i Leżenicach. W późniejszym czasie kościół leżenicki stał się filią parafii głowaczowskiej. Na Zapilczu, czyli pomiędzy Pilicą a Radomką, a więc tam , gdzie znajduje się Głowaczów, stykały się granice trzech diecezji: gnieźnieńskiej, krakowskiej i poznańskiej. Wbrew politycznej przynależności administracyjnej parafia należała do diecezji krakowskiej. Dziś do diecezji radomskiej w metropolii częstochowskiej. W roku 1608 Głowaczów jest wymieniany jako parafia opuszczona. Znalazła się bowiem w rękach protestanckich Szwedów. To właśnie przez Szwedów zostały oba kościoły zniszczone. CZY WIESZ , ŻE Na początku XX w. prowadzone były wykopaliska archeologiczne m.in. „Na Trawce” koło młyna, gdzie odnaleziono pozostałości po pogańskim cmentarzysku grobów kloszowych ( kultura przeworska) z I i II wieku przed Chrystusem. Oprócz tego stanowiska archeologiczne znajdowały się na Podmieściu i kilka na Rogożku. Urny, narzędzia krzemienne oraz ceramika neolityczna znajdowały się w zbiorach Hrabiów Ożarowskich w pałacu w Brzózie. NIEZNANA LEGENDA O GŁOWACZOWIE W 1813r. pewien oficer piechoty Księstwa Warszawskiego z korpusem polskim i francuskim stał załogą w Gdańsku. Oficer zatrzymał się w klasztorze w Oliwie i tam w bibliotece natrafił na pisaną kronikę polską. Wyczytał w niej, że Lech miał ministra /inaczej wtedy nazywał się ten urząd/ Głowacza, który w południowej Polsce, nad rzeką Radomką założył osadę, nazwał ją od swego nazwiska i wielkie skarby zakopał. Po zakończeniu działań zbrojnych ów oficer zapragnął zostać burmistrzem Głowaczowa. Tak też się stało. Rozpoczął więc poszukiwania, a ponieważ wyszło rozporządzenia o naprawie dróg, więc wykorzystał przysłane mu maszyny do kopania skarbu. Doniesiono o tym wyższym władzom i oficer został zdymisjonowany, nic nie znalazłszy. GŁOWACZÓW DZIŚ Dziś Głowaczów to gmina o charakterze rolniczym, niezwykle atrakcyjnie położona nad rzeką Radomką, otoczona dwoma kompleksami leśnymi: Puszczą Kozienicką i Puszczą Stromiecką. Liczba mieszkańców gminy to ok. 8 tys. osób. Funkcjonują 3 ośrodki zdrowia, 7 szkół podstawowych, 2 gimnazja i 2 przedszkola, 3 parafie Rzymskokatolickie( Brzóza, Cecylówka, Głowaczów) oraz Polskokatolicka w Studziankach Pancernych. Warto przypomnieć także legendę o Głowaczowie, która dziś w ogóle nie jest znana.. Oto ona: W 1813r. pewien oficer piechoty Księstwa Warszawskiego z korpusem polskim i francuskim stał załogą w Gdańsku. Oficer zatrzymał się w klasztorze w Oliwie i tam w bibliotece natrafił na pisaną kronikę polską. Wyczytał w niej, że Lech miał ministra /inaczej wtedy nazywał się ten urząd/ Głowacza, który w południowej Polsce, nad rzeką Radomka założył osadę, nazwał ją od swego nazwiska i wielkie skarby zakopał. Po zakończeniu działań zbrojnych ów oficer zapragnął zostać burmistrzem Głowaczowa. Tak też się stało. Rozpoczął więc poszukiwania, a ponieważ wyszło rozporządzenia o naprawie dróg, więc wykorzystał przysłane mu maszyny do kopania skarbu. Doniesiono o tym wyższym władzom i oficer został zdymisjonowany nic nie znalazłszy. Kościół pw. św. Wawrzyńca – założony przez Jana Głowacza z Leżenic w 1390 roku PSP im. T. Kościuszki i PG im. Jana Pawła II w Głowaczowie Radomka (dawniej Radomira, Radomierz, Radomiria) – rzeka, nad którą położony jest Głowaczów. Swój początek bierze z północnych stoków płaskowzgórza, leżącego w powieście koneckim. Wypływa pod wsią Ruski Bród, płynie przez gminy : Borkowice, Chlewiska, Skrzynno, Wieniawa, Przytyk, Jedlińsk, Kozłów, Głowaczów. Swe wody łączy z Wisłą pod wsią Kłoda.

TagsTags: legendy 

Description

Krzysztof_Wolski
Posts: 3
Comments: 2
Amatorska Liga Piłki Nożnej "ORLIK CUP 2010"

Categories

sport (3)

Tags

2 legendy (2)
                    

Projekt "Wirtualna społeczność szkolna Publicznego Gimnazjum im. Jana Pawła IIw Głowaczowie" jest współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego
Copyright © 2014 OSI CompuTrain S.A.
I śmiech niekiedy może być nauką, Kiedy się z przywar, nie z osób natrząsa.
Ignacy Krasicki